Od.Ważne
Zapraszamy do wysłuchania rozmów z kobietami, których zawodowe ścieżki zaprowadziły w fascynujące miejsca i które osiągnęły sukces w "męskich" branżach. To silne kobiety, które nie bały się podejmowania trudnych decyzji, które podążają za swoimi pasjami, które słuchają swojego głosu.
Od.Ważne to podcast realizowany przez Fundację Obywatelki.pl, dofinansowany ze środków Unii Europejskiej i z budżetu państwa, w ramach Programu "Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021 - 2027"
Prowadząca: Paulina Kirschke, dziennikarka, działaczka społeczna na rzecz równouprawnienia oraz zwiększenia aktywności kobiet.
Siła Równości – razem zmieniamy rynek pracy!
Czy kobiety i mężczyźni mają równe szanse w pracy? Jak osiągnąć sukces w "męskim" świecie? Jak łączyć karierę z życiem prywatnym? To pytania, które wciąż wymagają głośnej rozmowy – i my ją podejmujemy!
-równość w miejscu pracy
-prawdziwy obraz rynku pracy
-nierówności płacowe
-zawodowe stereotypy
-dyskryminacja kobiet
-historie kobiet przełamujących bariery
-sposoby na work-life balance
-godzenie kariery z życiem rodzinnym
Podcasty są częścią kampanii społecznej Siła Równości dofinansowanej ze środków Unii Europejskiej i budżetu Państwa, w ramach Programu "Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021 - 2027"
#FunduszeEuropejskie
#FunduszeUE
Od.Ważne
Od.Ważne II - odcinek 1. Kornelia Olkucka: Wyprzedzam stereotypy.
Use Left/Right to seek, Home/End to jump to start or end. Hold shift to jump forward or backward.
Wyprzedzam stereotypy.
Kornelia Olkucka to kierowczyni wyścigowa, zawodniczka startująca w międzynarodowych seriach GT oraz studentka psychologii.
Od najmłodszych lat udowadnia, że pasja, determinacja i ciężka praca są ważniejsze niż stereotypy. Dziś rywalizuje na torach z najlepszymi kierowcami i pokazuje, że motorsport nie jest wyłącznie męskim sportem. Swoją przygodę z wyścigami zaczęła jako kilkuletnia dziewczynka od… gokartów halowych w Monako. Z czasem jej pasja przerodziła się w profesjonalną karierę. Dziś jako jedyna kobieta i jedyna Polka w swojej serii wyścigowej mierzy się z wymagającymi wyścigami długodystansowymi, udowadniając, że odwaga i umiejętności nie mają płci.
Równolegle rozwija się jako przyszła psycholożka sportu. Z własnego doświadczenia wie, że o zwycięstwie decydują nie tylko przygotowanie fizyczne czy technika, ale przede wszystkim siła mentalna. Dlatego chce wspierać innych sportowców w budowaniu odporności psychicznej i osiąganiu pełni swojego potencjału. Jej historia jest inspiracją dla młodych dziewczyn, aby odważnie wybierały własną drogę i nie pozwalały stereotypom wyznaczać granice ich marzeń.
Projekt Siła Równości II edycja jest dofinansowany ze środków Unii Europejskiej i budżetu Państwa w ramach Programu "Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021 - 2027"
#FunduszeEuropejskie
#FunduszeEU
Paulina Kirschke: Zapraszamy na kolejne rozmowy w drugiej edycji cyklu Siła Równości. Podcast przygotowywany jest przez Fundację Obywatelki.pl. Posłuchajcie kobiet, które robią to, co kochają. Projekt jest dofinansowany ze środków Unii Europejskiej i Budżetu Państwa w ramach programu Fundusze Europejskie dla Wielkopolski 2021-2027. Dzień dobry, Paulina Kirschke, witam w kolejnym odcinku podcastu, w którym opowiadamy o niesłychanych, niesamowitych i wspaniałych kobietach. Kornelia Olkucka, chyba najmłodsza ze wszystkich, z którymi w tym sezonie mam okazję porozmawiać. Kierowczyni wyścigowa, ale też studentka psychologii, która jak niedługo zobaczycie ją w Bolidzie formuły, gdzie zajmuje pierwsze miejsce, to właśnie będzie Kornelia. Takie masz marzenie?
Kornelia Olkucka: Dzień dobry, tak. To jest jedno z moich marzeń, żeby znaleźć się w Formule 1, nie tylko jako zawodniczkę, ale też jako przyszła psycholożka sportu.
PK: 22 lata i tyle sukcesów. Skąd w ogóle ta myśl o sporcie, który chyba nie jest aż taki oczywisty, nie tylko w Polsce, ale dla kobiety to już jest ten stereotyp, że jak to wyścigowa kierowczyni.
KO: Moja historia się zaczęła od tego, że mój tata oglądał Formułę 1 jak ja byłam dzieckiem, więc ja z nim siedziałam na kanapie i po prostu oglądaliśmy tę Formułę 1. Wtedy Schumacher się ścigał, Vettel nasz Kubica właśnie. I dużo mi tłumaczył na temat właśnie tych wyścigów. No i w międzyczasie też tłumaczył na temat samochodów, jak wyjeżdżaliśmy co roku do Francji na wakacje. I raz właśnie z tych wakacji wracaliśmy przez Monako. I każdy kto interesuje się samochodami luksusowymi, ale też tymi perełkami motoryzacyjnymi, zna Monako pod tym względem. No i my właśnie wracaliśmy z Francji i przejechaliśmy obok Monako. I tam na promenadzie wokół tych jachtów był mały tor gokartowy dla tych gokartów halowych. I tak mówię do taty: “Chodź tato, pójdźmy na te gokarty.” No i tata powiedział: “Dobrze.” I to był mój pierwszy moment, kiedy ja się spotkałam z gokartami halowymi. I tam też miałam mini wyścig z chłopakami w ogóle z innego kraju, wyżsi ode mnie. Ja tam miałam może z 8 lat, już dokładnie nie pamiętam. I wygrałam z nim. I to był taki moment, że pokochałam to. Ale zaczęłam się późno ścigać, gdyż w wieku 14 lat, gdyż w międzyczasie się- gram na skrzypcach.
PK: Co jeszcze? Co jeszcze? [śmiech]
KO: Dużo rzeczy robiłam, ale właśnie w wieku 12 lat poszłam pierwszy raz do szkółki gokartowej na rok z moim tatą na hali właśnie. A później w wieku 14 lat zaczęłam się profesjonalnie ścigać. No i tak chyba 6 lub 7 sezonów spędziłam w kartingu do 2023 roku.
PK: Tata dumny?
KO: Tata dumny. Rodzice ogólnie dumni, siostra dumni. Bardzo mnie wspierają w tym, więc no.
PK: Często rozmawiamy o tym, że bardzo ważne jest to wsparcie rodziny i to w jaki sposób kreują życie i pomagają młodym kobietom szczególnie, kiedy nie mówią nie, no to nie wypada, albo tego kobiety nie robią, albo tym się dziewczynki nie interesują. Ja, mój tata, co prawda nie oglądałam z nim Formuły, ale kupował mi resorki [śmiech], więc ja o samochodach wiedziałam dużo, bo go pytałam o różne rzeczy. Natomiast to właśnie, w jaki sposób nas przygotowują rodzice do świata, że możesz wszystko, niezwykle pomaga chyba.
KO: Tak, moim zdaniem tak. Bardzo mi to pomogło, że moi rodzice właśnie dużo z nami, bo też z moją siostrą podróżowali, pokazywali nam świat. My też praktycznie, od kiedy ja pamiętam, jeździliśmy do Francji na wakacje, więc prawie całą Francję mam zwiedzoną, ale też wyjeżdżałam do Hiszpanii, do Niemiec, byłam w Czechach, ogólnie w większości krajach Unii Europejskiej i miałam okazję właśnie przyjrzeć się różnym kulturom, różnym torom, jak ja to się śmieję czasami, ale też historii, jak każde miasto ma swoją jakąś taką mini historię, te perełki na przykład. Więc ja im zawdzięczam dużo, że właśnie mogłam i mogę się realizować we mojej pasji, gdyż jest to już praktycznie moje życie, więc jestem im bardzo za to wdzięczna.
PK: A w którym momencie pomyślałaś, chcę iść w tę stronę? Bo skoro po drodze było różnych innych pasji też trochę, skrzypce właśnie i inne rzeczy, które pewnie robiłaś i próbowałaś, to w którym momencie poczułaś, to jest jednak to?
KO: Myślę, że po pierwszym roku, jak byłam w kartingu wyczynowym, byłam wtedy w kategorii junior i zmieniałam kategorię na senior, czyli trochę większą kategorię, szybszą. I wtedy poczułam, że jest to coś, co kocham. Lubię tę prędkość, lubię tę adrenalinę, lubię wyprzedzać chłopaków [śmiech], lubię z nimi wygrywać. Więc to był ten moment, gdy poczułam, że chcę zostać w tym.
PK: Co daje właśnie, oprócz tej adrenaliny i satysfakcji, takie wyczynowe, codzienne, zawodowe, branie udziału w wyścigach, w sporcie w ogóle, co buduje w człowieku [mhm], oprócz tego, że masz z tego po prostu frajdę?
KO: Myślę, że taką wolność, bo jak jeżdżę, to nie myślę o niczym, tylko się skupiam na tym, że mam wyścig, gdyż w tym roku się ścigam Mercedesem AMG GT4 z teamem Lema Racing, mój team, pozdrawiam, są oni ze Słowenii. I myślę, że wyścigi dają właśnie mi taką wolność, że zostawiam to, co jest poza samochodem i tylko na wyścigu myślę o tym, że jest wyścig, że chcę być jak najszybsza, chcę być jak najwyżej praktycznie. Tą dużą satysfakcją, ale też pokazywanie, że motorsport to nie jest tylko męski świat, że każda kobieta może być kim chce, zostać kimkolwiek, właśnie tak jak ja chcę zostać tą kierowczynią wyścigową i jestem nią, a potem psycholożką sportu. To tak samo mała dziewczynka, młoda kobieta może pomyśleć, że chce zostać inżynierką i właśnie ja to pokazuję, że żaden sport, żaden zawód nie ma ograniczeń. Nieważne czy jest się właśnie kobietą, czy jest się mężczyzną, każdy zawód jest i każda pasja jest dla nas.
PK: Co mówisz facetom, którzy mówią: “Gdzie tam, kierowczyni to w ogóle co to za nazwa”, to jest jedna rzecz, a druga: “ kobieta w tym samochodzie, no to w ogóle się one do tego nie nadają, bo mają od razu tysiąc różnych pewnie powodów, dla których nie?” Kiedyś w XIX wieku mówiło się, że mózgi kobiety są w ogóle inaczej zbudowane i w ogóle kobieta to wiadomo do czego się nadaje. Coś z tych czasów jednak zostało u nas. Mam wrażenie, że niektórzy panowie płyną tym parostatkiem nadal przez rzeczywistość. Pań zresztą też trochę jest. Jak ty reagujesz wtedy na takie argumenty, których podejrzewam nie brakuje i takich zaczepek, że dziewczyna, takie rzeczy?
KO: Oczywiście nie brakuje takich komentarzy, ale ja jakby pokazuję na torze, że mogę, że jestem tą kierowczynią i akurat ja na swoich social mediach mam więcej tych pozytywnych komentarzy. Jest bardzo mało, że ktoś powie, że “Kierowczyni? A co to jest w ogóle?” Bardzo mało dostaję. Właśnie częściej dostaję komentarze pozytywne, że super, gratulacje, brawo. Też młode dziewczyny czy nawet małe dziewczynki podchodzą do mnie i np. się pytają a jak zacząć, a gdzie pójść, a co potem i to też tak mnie bardzo buduje. Więc częściej mam te pozytywne komentarze i nawet jak dostaję jakiś komentarz, że “a co to jest ta kierowczyni”,, to ja się częściej śmieję niż w ogóle się tym przejmuję, więc no.
PK: Używasz świadomie feminatywów. To jest coś, co jest ważne dla ciebie, żeby właśnie pokazywać, że to kobieta stoi za tym zawodem też może, albo siedzi za kierownicą?
KO: Tak, dla mnie jest to ważne, bo ja jestem kierowczynią wyścigową, nie jak Rapsmayer, no dostałam komentarz, że raczej “kierownicą”. Ale to tak się śmiałam po tym, jak przeczytałam ten komentarz. Tak, ja się czuję jako kierowczyni wyścigowej. Jestem tą kierowczynią wyścigową, więc dla mnie jest to w jakiś sposób ważne, ale też właśnie, żeby mówić o tym, że są pielęgniarki, że są naukowczynie, inżynierki, mechaniczki, więc dla mnie to w jakiś sposób jest ważne, że w taki sposób mówię.
PK: Widzisz coraz więcej kobiet, które są właśnie w tym zawodzie albo w tym- w zawodach dookoła motorsportu i jest jakiś taki ruch, że kobiet przybywa, czy masz wrażenie, że ciągle jesteś rodzynką? [śmiech]
KO: Znaczy w serii, w której się ścigamy, bo ja się ścigam w dwóch seriach, jedna seria to jest GTC, czyli GT Championship, druga jest to GT4 Italy i właśnie wróciliśmy w tamten poniedziałek przed Poznań Motor Show, wróciliśmy z Wallelungi z pierwszej rundy, to byłam jedyną kobietą, jedyną Polką i jedyną zawodniczką, która nie miała swojego zmiennika, gdyż ja się ścigam właśnie w serii Endurance, czyli my jeździmy godzinny wyścig, gdzie w połowie wyścigu zawodnicy się zmieniają, czyli najczęściej w samochodzie jest po dwóch zawodników [Mhm] i oni się zmieniają, a ja postanowiłam, że i GTC i GT4 Italy przejadę sama, godzinny wyścig, więc w serii GTC jestem jedyną właśnie kobietą, jedyną Polką, jedyną zawodniczką bez zmiennika, jeżeli chodzi o GT4 Italy, myślimy, że też będę jedyną kobietą, jedyną Polką, jedynym zawodnikiem, jeszcze nie mamy po prostu list startowych, więc ciężko jest mi powiedzieć i tak, widzę dużo więcej dziewczyn na pewno w sporcie kartingowym jest nas więcej niż było, gdy ja zaczynałam, ale też mamy program taki jak F1 Academy, który został stworzony przez Suzy Wolf i F1 Academy jest wspierane przez teamy Formuły 1, więc 10, teraz 11 teamów Formuły 1 wspiera młode, utalentowane dziewczyny w Formule 4 i te dziewczyny się ścigają podczas tych samych weekendów wyścigowych co F1, plus do tego mają też swój F1 Academy Discover Your Drive w kartingu, nie pamiętam ile tam jest dziewcząt, ciężko mi jest teraz powiedzieć, to są młode dziewczynki i widzę, że jest właśnie nas więcej, np. niedawno chyba 2 lata temu, jeżeli się nie mylę, mamy pierwszą inżynierkę w teamie HASS F1 Team jest to Laura Muller, która zajmuje właśnie pozycję inżynierki, gdzie najczęściej się słyszało, że inżynier, inżynier, inżynier, czy mamy wybitną strateg w Red Bullu, Hanna Schmidt, która tak perfekcyjnie w tamtym roku taką strategię zrobiła na wyścigu dla Red Bulla, że Max po prostu wygrał, ja się tak bardzo cieszyłam na to. Więc uważam, że jest nas więcej niż było ale dalej nie, nie- jakby nie ma…
PK: Fifty-fifty.
KO: Tak, dokładnie.
PK: Myślę, że jest duża w tym rola też kobiet, które pokazują, że można, bo wszystkie badania na to wskazują, że jak mamy tą “role-modelkę”, mamy tą kobietę, od której możemy się odbić, zobaczyć, “ona mogła, to może ja też mogę”, to jest zdecydowanie lepiej miałaś taką idolkę w sporcie właśnie jak zaczynałaś albo potem ktoś się stał dla ciebie taką idolką i pomyślałaś sobie: “tak, taka bym chciała być”. [śmiech]
KO: Znaczy na początku moim idolem był Sebastian Vettel i do dzisiaj jest moim idolem, tak samo jak Michael Schumacher i też Max Verstappen, to są moje takie...
PK: Top 3.
KO: Top 3, jeżeli chodzi o mężczyzn. Jeżeli chodzi o idolki, to myślę, że właśnie Suzy Wolf, która była pierwszą kobietą chyba w 2013-2014 rok, która testowała Bolid Formuły 1 wtedy i ona właśnie stworzyła F1 Akademię, więc jest moją ogromną idolką, to co ona zrobiła dla nas jest fantastyczne, ale też miałam okazję poznać Dorian Pound w 2024 roku, która testowała jako pierwsza kobieta Bolid Mercedesa MG GT Mercedesa F1 Team, więc ona też jest dla mnie w jakiś sposób osobą, którą naprawdę szanuję i cieszę się, że miałam okazję ją poznać i pamiętam, że w 2024 roku do niej powiedziałam, że witaj przyszła mistrzyni F1 Akademii. W 2025 roku zdobyła mistrzostwo, więc to są takie moje dwie osoby, które naprawdę podziwiam.
PK: Opowiedz nam trochę o tym backgroundzie tego zawodu [Mhm], to znaczy jak się przygotowujesz do wyścigu, jak on wygląda, jak wygląda ta adrenalina, co czujesz, kiedy wsiadasz do samochodu. Myślę, że niewiele osób miało szansę poczuć to, co ty czujesz i dowiedzieć się, jak to wygląda od środka.
KO: No to tak, ja dwa sezony się ścigam właśnie w Formule 4 i od tego sezonu ścigam się w Mercedesie na MG GT4, więc moje przygotowanie wygląda tak, że ja chodzę na siłownię praktycznie codziennie, gdyż każdy uważa, że wejście w motorsport to jest od tak, no nie do końca, trzeba naprawdę być bardzo mocno przygotowanym do tego, gdyż w bolidach i w samochodach temperatura dochodzi do 60 stopni Celsjusza, a my jesteśmy jeszcze we ciuchach, które są niepalne, więc one w jakiś sposób są grube. Plus do tego mamy różne przeciążenia, nawet do 6 G. Jeżeli chce się- jeżeli wciskamy hamulec powiedzmy z prędkości 250 na godzinę, musimy się zhamować 100 metrów przed zakrętem na przykład na torze Monza, no to muszę wcisnąć hamulec 100 barów muszę wycisnąć co najmniej, więc to nie jest tak łatwo.
PK: Czyli to nogę trzeba mieć, aby to wcisnąć.
KO: Tak, więc ja trenuję mięśnie szyi, mięśnie core, nóg, rąk, jakby wszystkiego, plus do tego biegam, żeby mieć tą wydolność, żeby wytrzymać ten godzinny wyścig, bo w Formule to było 30 minut, a tu jest już godzinny wyścig, więc ja jestem bardzo mocno przygotowana, plus do tego jak ja jakby wchodziłam do świata Formuły 4, to ja przechodziłam testy rygorystyczne, żeby zobaczyć, czy na pewno dam radę pojechać w Formule 4. Byłam w klinice Formuła Medicine w 2023 roku i testy składały się z części mentalnej i psychofizycznej, jeżeli chodzi o tą stronę mentalną, no to po prostu sprawdzali, jak ja reaguję na sytuacje stresowe, jak ja zarządzam tym, plus do tego, czy przechodzę w tryb automatyczny. Co to znaczy? Mieliśmy taki test, bo ja też miałam praktyki tam, ale to zaraz opowiem o nich. Test składa się z tego, że do rąk dostajemy pada jak do Xboxa, a na ekranie mamy napisane słowo np. czerwony, ale kolor jest pomarańczowy, a na dole ekranu jest prawda-fałsz. Od razu mówię, że wszystkie testy, jakie tam były, miałam w języku angielskim, więc dodatkowy stres. W międzyczasie prawda-fałsz przeskakują cały czas, więc trzeba analizować, żeby dobrze kliknąć. I ten test polega na tym, że jest po prostu sprawdzany “brain strain”, jak my to nazywaliśmy i nazywamy do dzisiaj, czyli czy nasze fale mózgowe bardzo zastanawiają się, czy nasz mózg po prostu analizuje to, co się dzieje na ekranie, czy przechodzimy po prostu w taki tryb, powiedzmy, automatyczny i po prostu nie zastanawiamy się, jaki to jest kolor, tylko od razu wiemy. Więc na tym polegał jeden z tych testów. Jeżeli chodzi o testy fizyczne, no to po prostu siła mięśni, core, szyi, nóg, dłoni, jakby wszystkiego. No i w tym roku miałam właśnie okazję jako studentka psychologii mieć tam dwumiesięczne praktyki.
PK: Właśnie o to chciałam Cię jeszcze dopytać, bo Ty się przygotowujesz nie tylko fizycznie, ale też od tej strony psychicznej, nie tylko jako uczestniczka, [Tak], ale też przygotowujesz i będziesz przygotowywać, taki jest Twój plan na życie sportowców, do tego, aby ich głowa była przygotowana do działania?
KO: Tak, bo ja jako zawodniczka wiem, ile ja przeżywam, ile to jest stresu, presji wewnętrznej, zewnętrznej, eee, ile to jest naprawdę poświęcenia, więc, tak, więc właśnie miałam okazję być praktykantką taką dwa miesiące i to był jeden z moich najlepszych jakby w tym roku czasów. Naprawdę bardzo się cieszę, że miałam tam okazję, ee, pracować, gdyż klinika została założona w latach 80. przez doktora Riccardo. Dla pierwsz-, wtedy był pierwszy raz Mistrzem Światła dla Ayrtona Senny. I nawet w klinice jest zdjęcie Ayrtona z doktorem Riccardo, ale też tam był właśnie testowany Robert Kubica. Jak byłam na testach w 23. roku, to spytałam się, bo doktor Riccardo ma, mm, pamiątki, bo on był w Formule 1 jako lekarz, ma pamiątki ze wszystkich teamów i normalnie ma kaski. I właśnie miał tam kask Roberta Kubicy, do dzisiaj go ma, z BMW 2008 rok, Kanada, jeżeli dobrze pamiętam teraz. Ja się go spytałam na tych testach, czy bym mogła do rąk dostać ten kask. [śmiech] I powiedział, że jasne, nie ma problemu. I normalnie mam zdjęcie [och], jak trzymam ten kask w rękach. Więc właśnie miałam okazję ponownie tam być, tym razem jako właśnie praktykantka i bardzo się z tego powodu cieszę, bo się nauczyłam jeszcze więcej od fantastycznych pszy-, psychologów. Miałam też okazję testować dwóch kierowców Formuły, Formułę 1 i Formułę 3. Niestety nie mogę powiedzieć. Eee, ale też miałam narciarzy, miałam z tenisa, miałam z MotoGP, więc mogłam różne jakby sporty poznać i zobaczyć, że jednak wszyscy sportowcy w jakiś sposób są tacy sami. Więc to było naprawdę fantastyczne. Emm-
PK: Dobrzy sportowcy pewnie, co? [Wzdychanie] Że to jest też o tym, że głowa wygrywa, jak mówią w sporcie, że to jest jednak najważniejszy element naszego ciała, żeby się dobrze nastawić?
KO: Tak, jeżeli chodzi o nasze ciało, to tak. Eee, bo pamiętajmy, że sport to nie tylko dobre przygotowanie mnie, ale to też jest dobry sprzęt, to też warunki [Jasne] wszystko.
PK: Dobry team.
KO: Dobry team, właśnie. Więc…tak. I naprawdę to było tak fantastyczne. No i ja sama współpracuję z panią psycholog i bardzo mi to dużo daje. Gdyż…jako, że… już jestem trochę starsza, plus do tego wcześniej pracowałam z psychologami, to teraz ja mam praktycznie rozmowę z moją panią psycholog, czyli omawiamy to, co czuję przed na przykład zawodami albo to, co czuję po zawodach. I dużo mi to daje, naprawdę dużo, dużo daje rozmowa z psychologiem.
PK: Co można z takiej właśnie sportowej działki i sportowego życia przenieść do naszego zwykłego? Bo dużo mówi się, że sportowcy są właśnie przygotowywani, ich głowa jest najważniejsza. Myślisz, że to można poprzenosić trochę na nasze życie [Tak] i to, w jaki sposób się przygotowujemy do różnych wyzwań?
KO: Tak.
PK: To zdradź nam trochę, [śmiech] żebyśmy umieli też tak przygotować swoją głowę.
KO: Więc tak, jeżeli cho-, bo w klinice Formula Medicine nie tylko mieliśmy sportowców, my też mieliśmy, powiedzmy, ludzi, którzy mają normalne zawody. Na przykład mieliśmy dentystów. Więc bardzo było mi przez kilka dni ciężko, jak tam zaczęłam praktyki, się właśnie trochę przestawić, że nie myślę jako sportowczyni, tylko jako psycholożka. Więc mieliśmy właśnie dentystów iii…oni też potrzebowali właśnie zadań, jak się nie stresować podczas trudnych operacji czy różnych zabiegów. Więc psychologia bardzo dużo daje właśnie, żeby podczas, ee, tak jak ci stomatolodzy, oni nie zastanawiali się, co robią, tylko żeby automatycznie podchodzili do tego i żeby obniżyć pracę serca, czyli żeby tak szybko im to serce nie biło, tylko naprawdę na spokojnie do tego wszystkiego podchodzili. Ee, no i co robić, jeżeli na przykład człowiek się stresuje. My mieliśmy, to są cztery słowa: mantra, wizualizacja, dźwięk i jeszcze… słowo. O, to były cztery, które używamy. Więc-
PK: Czyli? Jak byś to rozwinęła?
KO: Więc jeżeli na przykład stresujemy się, no to jeżeli chodzi o mantrę, no to jakieś na przykład zdanie powtarzane cały czas lub może być to piosenka. Dźwięk, no to skupienie swojej uwagi tylko na dźwięku, to, co się dzieje wokoło. Wizualizacja, no to wizualizujemy sobie to, co się dzieje lub to, co chcemy, żeby się zadziało. Eee, no i słowo, że cały czas sobie powtarzamy. Mantra i słowo jest podobne, ale nie zawsze. Więc na przykład tak, jak ja miałam, ee, kierowcę MotoGP, nie, przepraszam, nie MotoGP, kierowcę Formuły 3, no to u niego na przykład najbardziej działała dźwięk, ee, i…mantra. U niego najbardziej działała dźwięk-
PK: I się wtedy uspokajał? [Tak] Jeżeli słyszał określone dźwięki, czy jak się skupiał na tych-
KO: Jak się skupiał na tym dźwięku [mhm], to łatwiej mu było jakby nie, nie analizować tego, co się dzieje, bo my na symulatorze to u niego na przykład ćwiczyliśmy, więc to był…
PK: Czyli wchodził w ten tryb automatyczny, o który Wam chodzi.
KO: Tak, więc plus do tego też różne techniki, jak się nie stresować. Na przykład ja używam techniki oddychania pudełkowego, czyli wdycham powietrze, przytrzymuję, wydycham i prze-, i przytrzymuję.
PK: 4-4-4, czy masz inne sposoby?
KO: Różne mam. Na przykład 4-6, 6-8, zależy na chwilę obecną, jak bardzo jestem zestresowana, ale to też pomaga przy atakach paniki. Więc polecam, jak ktoś się stresuje, to polecam właśnie oddychanie pudełkowe, bo to naprawdę obniża ten stres. Więc-
PK: Zapominamy o oddychaniu, prawda? [Tak.] W takich sytuacjach. I że to jest taki element, któremu bardzo szybko jesteśmy sami sobie w stanie pomóc. Właśnie odpowiednio oddychając [Tak] w sytuacjach stresowych, robię warsztaty z wystąpień publicznych. Wiem, że wystąpienia publiczne są jednym z najbardziej stresujących momentów w życiu. W związku z tym ćwiczymy bardzo to oddychanie i często kobiety, bo z nimi najczęściej pracuję, są zdziwione. To naprawdę działa.
KO: Tak, dokładnie.
PK: Tak, to działa. Chociaż oddychamy na co dzień i wydaje nam się to takie trywialne. A masz jakieś jeszcze swoje takie sposoby na to, żeby się skupić, uspokoić, żeby właśnie znaleźć tą najlepszą, ten najlepszy moment i wejść w ten wyścig tak, jakbyś chciała?
KO: Ja mam swój rytuał i w formule go używałam i w kartingu i teraz też go używam. Eee, jako że moi rodzice bardzo mnie wspierają, oni zawsze ze mną są na zawodach praktycznie, więc wszystkie zawody myślę, że jedną rundę nie mieli możliwości być ze mną, ale tak to wszystkie rundy są zawsze ze mną od kartingu właśnie po GT.
PK: Pomagają? W t-
KO: Pomagają.
PK: To już jak świadomość ich obecności pomaga?
KO: Bardzo, bardzo. Eee, też moja siostra pisze mi często, że „powodzenia na wyścigu i trzymam za ciebie kciuki, bardzo cię kocham” i nawet po wyścigu mi tak pisze, więc mam od nich wsparcie duże. Jeżeli chodzi o rodziców, którzy są ze mną na torze no to właśnie, mmm, jak się stresuję, no to przychodzę do mamy czy do taty i się przytulam i samo przytulenie, bo je-, bo na przykład ich rytm serca jest wolniejszy niż mój, więc ja już się uspokajam w jakiś sposób. Też zwykła rozmowa jakiejś, yyy, żarty z moim inżynierem na przykład. Eee, nie wiem, ostatnio właśnie na Valerundze staliśmy na polach startowych, na prostej startowej i była możliwość, żeby ludzie, eee, weszli właśnie na te pola i zrobili sobie zdjęcia, zobaczyli jak to wygląda. To się nazywa “gridwall”, tak to się nazywa dokładnie po angielsku i my staliśmy właśnie z inżynierem i coś tam sobie żartowaliśmy i to też spowodowało, że ja byłam mniej zestresowana. Samo wejście tych fanów, że z- robili zdjęcia powodowało, że byłam mniej zestresowana, więc, eee, tak, ale jeżeli chodzi o mój rytuał jaki ja mam, no to najczęściej to jest tak, że chwilę rozmawiam z rodzicami, omawiamy jeszcze chwilę z inżynierem mniej więcej jaki może być plan, no bo teraz to jako, że my mamy też te pit stopy, żeby zmienić opony, dolać paliwa, no to mniej więcej określamy w którym momencie on będzie mnie zwoływał, bo okno na pit open jest między 30 a 20 minut wyścigu, więc jeszcze to omawiamy, wsiadam do samochodu i się już wyciszam i wtedy już robię sobie wizualizację toru, plus do tego właśnie zaczynam oddychać pudełkowo i jeszcze rozgrzewam dodatkowo gałki oczne, to też polecam.
PK: Rozgrzewam gałki oczne, [Tak] to znaczy co robię?
KO: Po prostu ruszam oczami, bok, bok, góra, dół, do środka i to naprawdę pomaga, no bo to też jest jakieś skupienie i to mi przekazała właśnie pani doktor, jak ja się ścigałam w kartingu i to naprawdę bardzo mi pomaga, więc taki jest mój, mój rytuał, każdy ma swój rytuał, więc no.
PK: Czego życzyć Ci na nadchodzące, ymm, miesiące czy lata? Masz oczywiście dużo wyzwań, bo jednej strony naukowa, piszesz pracę, która ma też wspaniały temat i jest niezwykle ciekawa.
KO: Dziękuję bardzo, tak, właśnie piszę na temat, jak osobowość, eee, nasza wpływa na rozumienie presji i stresu młodych sportowców, przede wszystkim właśnie w motorsporcie, no bo sama z tego sportu się wywodzę, więc już jakąś grupę badanych mam, dopiero niedługo zacznę na ten temat pisać, bo jeszcze testy musiałam po prostu, eee, uzyskać, więc no, więc muszę zbadać stu zawodników i zawodniczki, więc...
PK: To kawał roboty przed Tobą. [Śmiech]
KO: Mam, ale chcę jeszcze studium przypadku dać, swoje studium przypadku, jak rozmawiałam z moją panią promotorką, to powiedziała, że super, więc ciężki kawałek chleba mam, ale no i właśnie, co mi życzyć, przede wszystkim wygranej i znalezienie się w Formule 1 nie tylko jako zawodniczka, ale właśnie jako też psycholożka.
PK: Myślisz o tym, o tej karierze w dalszej perspektywie, [Tak] że chciałabyś to robić?
KO: Tak, ja bym chciała bardzo znaleźć się w GT3, a później jeździć Le Mans 24 czy SPA24. Jak ktoś zna się na motorsporcie, to wie, że SPA24 to jest największe święto dla samochodów GT.
PK: Tego Ci w takim razie życzymy. Mam nadzieję, że Twoje nazwisko będziemy wielokrotnie słyszeć i oklaskiwać. Kornelia Olkucka za drugim mikrofonem. Proszę, zapiszcie sobie, drodzy Państwo, to imię i nazwisko, bo na pewno będziemy jeszcze o niej słyszeć. Dziękuję Ci bardzo.
KO: Dziękuję bardzo.